Katowicka grupa z Załęża spotkała się w sobotę (przed Niedzielą Palmową), aby się zintegrować po raz drugi na wyjeździe, tym razem w Czernej.
Intensywny dzień zaczęliśmy spokojnie od roku liturgicznego, aby za chwilę ze zdwojoną siłą ruszyć w drogę krzyżową – mentalnie z Panem Jezusem. Najpierw na sali, zapalając świeczkę przy każdej stacji. Po czym dzieci zabrały się za rozważanie swojej stacji w formie plastycznej – na drewnianej desce. Następnie z deseczkami i z lina wybraliśmy się realnie idąc pod górkę ze swoimi rozważaniami, które opracowała każda z rodzin króciutko, ale refleksyjnie.
Po południu odbyła się ważna rozmowa między rodzicami i prowadzącymi, co do w zbliżającej się spowiedzi i Pierwszej Komunii „barankowej”. Zwłaszcza, co do tego pierwszego, większości rodziców miała wciąż obawy, ale chyba rozwiał je ksiądz Mateusz pocieszając nas bardzo prosto – że to jest pierwsza spowiedź, więc dziecko ma prawo nie wiedzieć, co powiedzieć, co robić lub zapomnieć o pokucie, ale zawsze może zmówić Ojcze Nasz. One też muszą zrozumieć stopniowo, o co „w tym” chodzi. Nie muszą się przejmować, że czegoś zapomnieli. Mogą też przynieść swoja linie darów i w ten sposób zauważyć, że jakichś swoich darów nie wykorzystali i przez to zgrzeszyli.
Jeszcze raz dzieci zebrały się wokół koła liturgicznego, aby porozmawiać o różnych krzyżach, głównie św. Damiana (franciszkański) oraz zielonym krzyżu, na którym Jezus symbolizuje „Nowego Adama” lub też, że krew Jezusa spływa na czaszkę Adama pod spodem, obmywając ją z grzechu pierworodnego. To zjednoczenie śmierci i zmartwychwstania z początkiem ludzkości. Dzieci zapoznały się z głęboką analizą tych krzyży a potem próbowały po swojemu odwzorować jeden z krzyży.
Następnie mogły już odetchnąć przy seansie filmowym, a dorośli mieli czas na Adorację Najświętszego Sakramentu oraz okazję do spowiedzi w duchu barankowym. Na dobre zakończenie dnia podzieleni na grupę kobiecą i męską mieliśmy spotkanie w swoim gronie. Było to bardzo ożywcze i ważne posłuchać się jako żony i matki, które potrzebują się nawzajem, aby się wspierać w swoich rolach. A mężowie i ojcowie poopowiadali sobie o swoim ojcostwie i relacji z Bogiem.
W niedzielę mieliśmy piękną symbolikę oczyszczania z grzechu w praktyce. Zaczęliśmy fragmentem o Miłosiernym Ojcu, czyli inaczej o Synu Marnotrawnym. Potem dzieci ubrudziły się popiołem na twarzy i rękach, a my mieliśmy na otwarty nad dzieckiem parasol, wylać wodę. Następnie umyć dzieciom ręce wodą. Wszystko to, aby pokazać, jak grzech nam nie pomaga być czystym – jak działa diabeł, że nie roztacza nad nami parasol, aby nie oczyścić duszy. Natomiast sakrament pokuty pozwala bezpośrednio się oczyścić. Na zakończenie jako symbol przebaczenia i akceptacji – jak z Synem Marnotrawnym – rodzicie dzieciom nakładali pierścień.
Po pokazie skupiliśmy się cale przedpołudnie na prezentacji naszych fragmentów Biblii, które każda z rodzin musiała wykonać na każde dziecko. Więc mogliśmy się w rodzinach wgłębić bardziej w Biblię, aby ja później przedstawić grupie. Dzięki temu we wspólnocie zapoznaliśmy się z Biblią „w pigułce”, ale na pewno zostaną szczególnie z nami te opracowane przez nas, co stanowi podwaliny pod kolejne księgi Starego i Nowego Testamentu. Stworzyliśmy ogromna linie wszystkich ksiąg na długim korytarzu.
Były to przepełnione rozwojem niecałe dwa dni, piękne i zbliżające i już za tym tęsknimy. Dziękujemy za te wspomnienia całej naszej grupie na czele z prowadzącymi i księdzem! Do zobaczenia w białych albach na naszym Wielkim Dniu.







