Trzeci weekend września nasza grupa spędziła na barankowym wyjeździe.
W piątek bezpiecznie dotarliśmy do Korbielowa, do domu Ojców Dominikanów. Od samego progu czekała na nas pyszna kolacja, za którą jesteśmy ogromnie wdzięczni!
Sobotni poranek zaczął się pięknie – chętni i wytrwali przywitali dzień wspólną jutrznią. Po śniadaniu rozeszliśmy się do swoich grup, aby przygotować się do wspólnych zajęć. Podczas katechezy utrwalaliśmy znajomość roku liturgicznego. Z kolei przy przypowieści o talentach mieliśmy okazję odświeżyć sobie nasze rodzinne supermoce – wszystko dzięki „linii darów”, na której umieszczaliśmy najważniejsze rodzinne aktywności.
Później każda rodzina miała za zadanie wybrać się na spacer. Przyniosło to najróżniejsze rezultaty, ale każdy wyciągnął z tego wyjścia coś dla siebie… a niektórzy przynieśli przynajmniej piękne kamienie!
Po sycącym obiedzie dzieci wraz z opiekunami wyruszyły na leśne przygody. W tym samym czasie rodzice mieli okazję wysłuchać ojca Przemka, który uchylił nam rąbka tajemnicy „barankowej” komunii. Po tej niezwykle dodającej otuchy konferencji, każdy zyskał chwilę dla siebie – dla nas, często zabieganych rodziców, był to naprawdę cenny dar. Mogliśmy w spokoju przyjrzeć się talentom swoim oraz swoich małżonków, co później, podczas wspólnych rozmów, przyniosło mnóstwo wzruszeń i ogromnej wdzięczności. Nie zabrakło oczywiście tego, co najważniejsze: wspólnej Eucharystii oraz poruszającej Adoracji. A z rzeczy „najmniej ważnych, ale wciąż istotnych” – znaleźliśmy też czas na zacięty mecz piłki nożnej!
Niedziela upłynęła nam na poruszających podsumowaniach, dzieleniu się przeżyciami oraz wspólnej Mszy Świętej w Kościele. Dla najmłodszych było to niesamowite doświadczenie – Ojciec Przemek żywo zaprosił dzieci do aktywnego uczestnictwa, tłumacząc tajemnicę Eucharystii w piękny, ciepły i niezwykle przystępny sposób.
Do domów wróciliśmy bezpieczni, uśmiechnięci i naładowani dobrym słowem oraz Bożą energią.




