To już nasze przedostatnie spotkanie barankowe – tym razem na wyjeździe.
Dzieciaki już się nie mogły doczekać tego wyjazdu. W domach miały czas na przygotowanie swoich stacji drogi krzyżowej, które wykorzystaliśmy podczas wieczornej drogi krzyżowej.
Dzień rozpoczęliśmy od „mszy kocykowej”, w którą dzieci bardzo się zaangażowały i chętnie uczestniczyły w rozmowach i rozkładaniu poszczególnych elementów, aby na koniec rozejść się z błogosławieństwem Missa est!
Potem był czas na działania artystyczne – dzieci wykonały swoje krzyże i chusty św. Weroniki, które wykorzystały podczas wieczornej drogi krzyżowej. Wizerunek Pana Jezusa odbijały przez kalki maszynowe – dla dzieci to było coś zupełnie nowego a dla rodziców powrót do przeszłości 😉
Wieczorem przygotowaliśmy wieczerzę sederową, podczas której o. Bogdan przybliżył nam historię zbawienia, a rodziny mogły zapoznać się ze zwyczajami święta paschy jak to jest kultywowane u Żydów, co w naszej tradycji raczej nie jest popularne. Posmakowały gorzkich ziół umoczonych w słonej wodzie (symbol wypłakanych łez podczas egipskiej niewoli), zjadły haroset (słodką polewę zrobioną z owoców, orzechów i wina – symbolizująca zaprawę murarską i cegły z gliny używane przez niewolników do budowy miast faraona), macę (symbol przejścia przez Morze Czerwone), poznały znaczenie 4 kielichów z czerwonym winem.
Po wieczerzy był czas na odprawienie wspólnej drogi krzyżowej, podczas której rodziny dołączały własnoręcznie wykonane stacje drogi krzyżowej i własne rozważania.
Późnym wieczorem, zrobiliśmy wieczorne uwielbienie w kaplicy TYLKO dla rodziców – to był wspaniały czas, czuć było obecność Pana Boga – była nas mała grupka ale śpiew niósł się na cały dom i nawet w pokojach rodzice, którzy zostali z pociechami, słyszeli nasze śpiewy.
W niedzielę, podczas mszy świętej, o. Bogdan pokazał dzieciom pewien eksperyment z jodyną i chlorem, którym zobrazował jak działa Łaska Boża podczas Sakramentu Pojednania – na dzieciach zrobiło to ogromne wrażenie i nawet na rodzicach.
A na zakończenie rozłożyliśmy Wielki Tydzień na części i dzieci fantastycznie zauważyły, jak dużo dzieje się w tym ostatnim tygodniu przed zmartwychwstaniem Pana Jezusa.
To był naprawdę bardzo intensywny weekend – pogoda nam dopisała i dzieciaki miały też czas na pobieganie na świeżym powietrzu i wspólną integrację.
Teraz zostało nam już ostatnie spotkanie przed Komunią, które zbliża się wielkimi krokami.





