Ostatnie dni maja dla wielu z nas wiązały się z obserwowaniem pogody, szczególnie w okolicy Pilska;) Prognozy nie zapowiadały słońca a nawet obfity deszcz. Na szczęście, to nie zatrzymało naszych barankowych rodzin w domu i spotkaliśmy się w naszej wspólnocie, by cieszyć się perspektywą dobra, która nieustannie powiększa się w Barankach!
Sobotni poranek był ponury ale humory dopisywały, gdy spotykaliśmy coraz większe grupy rodzin wdrapujących się na Halę Miziową, niektórzy nawet zrezygnowali z wyciągu, który był uruchomiony specjalnie dla nas, by całą trasę pokonać na nogach.
Z nadzieją wyglądaliśmy słońca, które było ale… za chmurami i deszczem;) Jednak Eucharystia, odprawiona w samo południe w schroniskowej kaplicy była tak pogodna, że nikt już nie pamiętał o deszczu. Dziękowaliśmy Bogu za dar Jego ubogacającej obecności pośród nas.
Po mszy św. nasze odważne dzieciaki, pod kierunkiem przewodników górskich wyruszyły „zdobywać szczyty” a dorośli mieli czas na unconference. Rozmowy, które mogłyby trwać do wieczora, przekonały nas po raz kolejny, jak niezwykłe doświadczenia zyskujemy dzięki odkrywaniu w sobie i w naszych bliskich darów i talentów, którymi Pan nas obdarował! Jesteśmy przekonani, że łączy nas perspektywa dobra, która jest tak mocno zakorzeniona w Barankach, że rośnie z roku na rok i dotyka coraz to nowych osób!
Deszcz nie pokrzyżował nam planów, a nawet sprawił, że nasze spotkanie było jeszcze bardziej wspólnotowe i rodzinne, bo schronisko mieliśmy na wyłączność!
Kolejny Zlot na Miziowej już 5 czerwca 2027 roku, zapraszamy!





