Grudzień i styczeń u Baranków w Poznaniu

W czasie Adwentu tuż, tuż przed uroczystością Bożego Narodzenia, kiedy nasze serca z utęsknieniem oczekują na radosne świętowanie, poznańskie Baranki spotkały się, aby zatrzymać się nad tajemnicą Bożego Narodzenia. Przypomnieliśmy sobie, co wydarzyło się w tę piękną i świętą noc, kiedy Bóg urodził
się dwojgu bezdomnych wędrowców, aby pokazać nam jak bardzo nas kocha i jak bardzo chce przychodzić do nas akurat wtedy, kiedy z pozoru nic się nie układa. Był to też czas, aby zastanowić się czym dla nas jest Boże Narodzenie i na nowo odkryć, że Bóg najbardziej chce rodzic się w naszej niedoskonałej codzienności, a nie tylko w niezwykłym, uroczystym czasie świątecznym. 

“Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do brata i wyciągasz do niego ręce, jest Boże Narodzenie… “

Było gwarno i radośnie. Wszyscy poczuliśmy się bliżej Nieba, a tym samym bliżej tajemnicy Bożego Narodzenia. Wspólnie stworzyliśmy też bombki choinkowe, które powiesimy na naszych choinkach, a które będą nam przypominać naszą barankową drogę. Nasze kolejne spotkanie, pierwsze w nowym roku, rozpoczęliśmy od przypomnienia sobie co już w Roku Liturgicznym nasza barankowa wspólnota wspólnie przeżyła oraz uświadomiliśmy sobie jakie bogactwo roku liturgicznego jeszcze przed nami…  Był też czas na odtworzenie historii dzieciństwa Jezusa, a później pochyliliśmy się nad najpiękniejszym listem miłosnym, jaki kiedykolwiek został zapisany –  Pismem Świętym. Żywe słowo Boga skierowane do ludzkości, którym możemy modlić się i poznawać je na wiele sposobów stało się dla nas pretekstem do zastanowienia się podążając za słowami papieża Franciszka “co by było, gdybyśmy traktowali Biblię w taki sam sposób, jak traktujemy nasz telefon komórkowy? Gdybyśmy nosili ją zawsze przy sobie, gdybyśmy po nią wracali, gdy jej zapomnimy (…) gdybyśmy czytali wiadomości Boga zawarte w Biblii, tak jak czytamy wiadomości w naszym telefonie?”

Pozostając w temacie Pisma Świętego odszukaliśmy zawarte w nim obrazy Boga, które zostaną przez nas namalowane, by pokazać jak słowo Boga w nas pracuje… Doświadczyliśmy również w niezwykły sposób, najpierw czytając przypowieść o Synu Marnotrawnym, a następnie wpatrując się w obraz Rembrandta o tym samym tytule jak niezwykłym spotkaniem może stać się sakrament Pokuty. Kiedy spojrzymy na niego jak na spotkanie z kochającym nas Ojcem, który przede wszystkim widzi w nas umiłowane dziecko dotkniemy w nim niezwykłej mocy Bożego  miłosierdzia i bezwarunkowej miłości. Wtuleni w ramionach kochającego nas Ojca będziemy mogli narodzić się na nowo do nowego życia…

Napełnieni tym przeświadczeniem wróciliśmy do naszych domów ubogaceni i wdzięczni za naszą barankową wspólnotę i wspólny czas. Chwała Panu !

Udostępnij: