Nasz dwudniowy wyjazd do Częstochowy to pięknie spędzony czas w rodzinnej formacji barankowej. Justynka i Maciek wybrali idealną miejscówkę u stóp Jasnej Góry w Domu św. Kaspra.
Od piątku przeżyliśmy tam wspólnie piękną Drogę Krzyżową, nasze pociechy zrobiły rysunki do stacji Drogi Krzyżowej, a każda z rodzin miała do przygotowania po dwie stacje. Wieczorem w piątek o. Tomek zatrzymał się z nami nad spowiedzią i jak do niej przygotować siebie i nasze dzieci.
W sobotę Baranki poznawały tajemnice Mszy Świętej, a później w podczas wspólnej Eucharystii odkrywaliśmy jej piękno, odnawiając nasze przyrzeczenie małżeńskie, by złączyć się na nowo w „Komunio”.
Nie zabrakło też czasu na wspólny spacer do Naszej Kochanej Mamy a później jeszcze kolejny warsztat. Siostra Beatka perfekcyjnie wprowadziła nas w Wielki Tydzień, zakończony wyjaśnieniem o co chodzi z tym Barankiem;)
W niedzielną msza w kaplicy cudownego obrazu to wisienka na torcie. Ostatnie spotkanie dotyczyło spowiedzi, podczas której Jezus zabiera nasze grzechy, by dać nam nowe serce i dobrze, że Jego Zmartwychwstanie „wywraca wszystko do góry nogami”!
Aż łezka się w oku kręci jak to wszystko szybko zleciało. Piękny czas formacji nie tylko naszego dziecka, ale też nas i naszej rodziny. Teraz już została nasza rola, by pomóc naszym pociechom odkryć ten piękny dar wiary. To nasze trzecie rodzinne Baranki. Z każdym spotkaniem mogliśmy odkrywać piękno tej formacji, najlepszego daru jaki mogliśmy dać naszym dzieciom. Ale to nie nasze zasługi w tym to po prostu Boży Dar, że tak poukładał te wszystkie puzelki. To On jest Panem i Jego czas najlepszy dla nas.








