To był czas spotkań i zachwytów. I poznawania Go na różne sposoby, w domu na co dzień i we wspólnocie – naszej porannej, „AM”, i na mszy świętej wraz z popołudniową grupą. Nie jesteśmy w stanie opowiedzieć tego, co się wydarzyło, to wszystko zatrzymujemy w naszych sercach, by żyć tym na co dzień i dzielić się z innymi! Baranki pozwoliły nam spotkać dobrego Pasterza w tak wielu miejscach i sytuacjach.
Dziękujemy, idziemy dalej, MISSA EST!:).



