Za nami ostatni wypas – tym razem na Górze św. Dorotki, przy pięknym zachodzie słońca.
Zatrzymaliśmy się nad tym, z kim spotykał się Jezus po Zmartwychwstaniu i jak był rozpoznawany. Każda z tych osób miała swój własny sposób – gest, słowo, moment, który pozwolił jej rozpoznać Pana Jezusa.
Chcielibyśmy, żeby każde z naszych dzieci (i każdy z nas), na wzór Marii Magdaleny, Piotra, czy pozostałych uczniów, potrafiło odnaleźć swoją osobistą drogę spotkania i rozpoznania Pana Jezusa.
Chłodny wieczór trochę skrócił nasz wypas, i zostawił w nas lekki niedosyt spotkania… ale już za chwilę… Wielka Radość.
I w tej radości Zmartwychwstania oczekujemy tej wyjątkowej chwili, gdy nasze dzieci po raz pierwszy przyjmą Pana Jezusa w Komunii Świętej.



